Swatch pokazał młodszego brata modelu Touch – smartwatcha Touch Zero One

Od jakie­goś cza­su krą­ży­ły pogło­ski o pra­cach fir­my Swatch nad smar­twat­chem. Naj­waż­niej­szą nie­wia­do­mą był fakt kie­dy nowe urzą­dze­nie ujrzy świa­tło dzien­ne. Dziś pro­du­cent roz­wiał wszel­kie wąt­pli­wo­ści i zapre­zen­to­wał młod­sze­go i znacz­nie inte­li­gent­niej­sze­go bra­ta mode­lu Touch – czy­li zega­rek Touch Zero One.

Jeśli dla kogoś nie jest naj­waż­niej­sze wyświe­tla­nie na tar­czy powia­do­mień z tele­fo­nu czy też nagry­wa­nie nota­tek gło­so­wych, może zwró­ci uwa­gę na inne cechy zegar­ka, któ­rymi zde­cy­do­wa­nie wyróż­nia się pośród mode­li dostęp­nych na ryn­ku. Smar­twatch Swatch Touch Zero One sku­pia się na mie­rze­niu spor­to­wej aktyw­no­ści użyt­kow­ni­ka. Peł­nią szczę­ścia jest użyt­kow­nik gra­ją­cy w siat­ków­kę, gdyż tej dys­cy­pli­nie jest dedy­ko­wa­ny.

Wbu­do­wa­ne w zega­rek czuj­ni­ki będą w sta­nie zmie­rzyć nie tyl­ko typo­wą aktyw­ność jak licze­nie kro­ków czy spa­lo­ne kalo­rie, ale tak­że licz­bę odbić pił­ki – z roz­róż­nie­niem jakie­go typu było to odbi­cie (gór­ne czy dol­ne), siłę ata­ku, jak i licz­bę „przy­bi­tych pią­tek” – gestu któ­ry siat­ka­rze wyko­nu­ją po każ­dym zdo­by­tym punk­cie. Zega­rek oczy­wi­ście będzie posia­dał wyso­ką kla­sę szczel­no­ści, tak by kon­takt z wodą i pia­chem pod­czas gry w siat­ków­kę pla­żo­wą nie robił na nim więk­sze­go wra­że­nia. Przy zasto­so­wa­niu doty­ko­we­go mono­ch­ro­ma­tycz­ne­go wyświe­tla­cza, wymien­na bate­ria ma pozwa­lać na mie­siąc cią­głej pra­cy bez potrze­by łado­wa­nia.

swatch_touch_zero1_03_Press

Dane pozy­ska­ne z zegar­ka dodat­ko­wo może­my syn­ch­ro­ni­zo­wać za pośred­nic­twem Blu­eto­otha ze smart­fo­nem, za pomo­cą apli­ka­cji dostęp­nej na sys­te­my iOS oraz Andro­id. W ten spo­sób będzie nam wygod­niej ana­li­zo­wać nasze wyni­ki. Może­my też porów­ny­wać je z inny­mi użyt­kow­ni­kami.

Zega­rek powi­nien być dostęp­ny w oko­li­cach maja za rów­no­war­tość 160 dola­rów ame­ry­kań­skich.

Żró­dło: Swatch, Gizmo­do.

Zdję­cia pobra­ne ze stro­ny swatch.com

Michał Bocheński

Autor: Michał Bocheński

Fan tech­no­lo­gii ubie­ral­nej. Zaw­sze on-line. Zawo­dowo od lat zato­piony w Inter­ne­cie, od jakie­goś czasu jako senior tech­no­logy mana­ger w jed­nej ze sto­łe­czych agen­cji inte­rak­tyw­nych. Pry­wat­nie – miło­śnik kotów, custo­mo­wych rowe­rów i pro­jek­to­wa­nia zorien­to­wa­nego na użyt­kow­nika.

Udostępnij na