Apple łączy pomiary tętna z zegarka i słuchawek

Apple opatentowało rozwiązanie łączące odczyty tętna z Apple Watch i słuchawek dousznych. Algorytm oceni wiarygodność sygnału i połączy dane w jeden precyzyjny wynik.
Jeśli kiedykolwiek robiliście interwały w chłodny dzień albo mocny trening siłowy, wiecie dobrze, że optyczny pomiar tętna z nadgarstka potrafi spłatać figla. Skurcz naczyń krwionośnych czy gwałtowne ruchy ręki to zmora sensorów PPG. Ekipa z Cupertino ma na to konkretny plan technologiczny.
Apple uzyskało właśnie patent na system, który ocenia wiarygodność odczytów parametrów zdrowotnych pochodzących równocześnie z kilku urządzeń – w tym z zegarka Apple Watch oraz słuchawek dousznych.
Inteligentna fuzja danych zamiast zgadywania
Zamiast polegać na jednym punkcie pomiarowym, algorytm analizuje sygnał z nadgarstka oraz czujników umieszczonych w uchu. Każdy odczyt otrzymuje dynamiczną ocenę wiarygodności bazującą na poziomie zakłóceń i artefaktów ruchowych.
Gdy system wykryje, że z powodu mocnego ugięcia nadgarstka zegarek traci stabilny pomiar, automatycznie przełącza się na dane ze słuchawek. W sytuacjach pośrednich oprogramowanie łączy oba odczyty, wyciągając z nich matematycznie przefiltrowaną średnią.
Najważniejsze założenia nowego rozwiązania Apple
- Ocena jakości sygnału w czasie rzeczywistym – system na bieżąco weryfikuje czystość danych telemetrycznych z każdego podpiętego sensora.
- Algorytmiczne łączenie odczytów – oprogramowanie potrafi płynnie miksować dane z zegarka, słuchawek i potencjalnych innych akcesoriów.
- Większa precyzja w trudnych warunkach – eliminacja nagłych skoków i spadków tętna wywołanych ruchem mięśni czy wibracjami podłoża.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem to jeden z najbardziej logicznych kroków, jakie Apple może wykonać w segmencie wearables. Małżowina uszna jest anatomicznie znacznie lepszym miejscem do optycznego pomiaru tętna niż grzbiet nadgarstka – naczynia krwionośne leżą tam płycej, a ucho nie wykonuje tak gwałtownych ruchów podczas biegu czy machania kettlebellem. Połączenie stabilności odczytu z ucha z wygodą noszenia zegarka może wreszcie dać dokładność zbliżoną do pasów telemetrycznych na klatkę piersiową, bez konieczności zakładania dodatkowego paska.

