Apple Watch aktywowany na Androidzie bez iPhone'a. Nowy projekt

Programiście udało się po raz pierwszy aktywować Apple Watcha bezpośrednio z telefonu z Androidem bez udziału iPhone'a. Projekt Apple Watch Companion łamie wieloletnią barierę.
Mur wokół rezerwatu Apple właśnie zyskał pierwszą poważną rysę. Deweloper o pseudonimie LordixDemon opublikował na GitHubie projekt Apple Watch Companion, który pozwala przeprowadzić pełny proces parowania oraz aktywacji zegarka ze stajni z Cupertino bezpośrednio na smartfonie z Androidem.
Do tej pory nawet modele z modemem LTE wymagały telefonu z iOS do przejścia procedury wstępnej konfiguracji. Nowe oprogramowanie nie ogranicza się wyłącznie do przekazywania powiadomień, lecz odtwarza mechanizmy komunikacji Apple potrzebne do zainicjowania pracy zegarka od zera.
Projekt Apple Watch Companion – aktywacja bez pośredników
Niedawno Xiaomi wprowadziło integrację w nakładce HyperOS 4, pozwalając na odbieranie połączeń i powiadomień z Apple Watcha. Haczyk polegał na tym, że zegarek i tak musiał zostać wcześniej skonfigurowany na iPhonie. Twórca Apple Watch Companion poszedł o krok dalej i wyeliminował sprzęt Apple z tego łańcucha.
Aplikacja przejmuje autorski proces parowania: wyszukuje zegarek, zestawia szyfrowane połączenie Bluetooth, aktywuje system i pozwala na ponowne nawiązywanie łączności po rozłączeniu.
Wymagania sprzętowe: root, moduł Magisk i wąska lista kompatybilności
Zanim zaczniecie szykować portfele na zakupy, warto ostudzić emocje. Projekt znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju i jest przeznaczony wyłącznie dla zaawansowanych entuzjastów modyfikacji oprogramowania.
- Wymagany dostęp do roota: aplikacja współpracuje ze specjalnym modułem Magisk bezpośrednio ingerującym w kontroler Bluetooth telefonu.
- Przetestowany smartfon: warstwa sprzętowa projektu powstała i została sprawdzona na modelu OnePlus 13 (kod fabryczny CPH2653).
- Wersja zegarka: testy przeprowadzono na Apple Watch Ultra 2 pracującym pod kontrolą systemu watchOS 26.2 (kompilacja 23S303).
Aktualizacja kodu z 13 października usunęła część sztywnych ograniczeń przypisanych do wersji Ultra 2. Otwiera to drogę do prób na innych modelach, choć żaden inny zegarek nie ma jeszcze potwierdzonej stabilności.
Aktualny stan funkcji: co działa, a czego brakuje?
Oprogramowanie pozwala na odczytanie podstawowych parametrów zegarka, zmianę wybranych ustawień systemowych oraz manipulowanie natywnymi tarczami. Zegarek prawidłowo wznawia także zabezpieczone połączenie bezprzewodowe.
Lista braków pozostaje jednak długa:
- Synchronizacja zdrowia: przesyłanie danych z czujników tętna, snu i aktywności do Androida nie zostało jeszcze ukończone.
- Obsługa audio i połączeń: routing rozmów telefonicznych oraz dźwięku aktualnie nie funkcjonuje stabilnie.
- Powiadomienia: system przekazywania alertów z aplikacji wciąż wymaga dopracowania.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem projekt Apple Watch Companion to najważniejszy eksperyment na scenie wearables od lat. Do tej pory byliśmy skazani na żelazną regułę: chcesz Apple Watcha, musisz nosić w kieszeni iPhone'a. Udowodnienie, że protokół aktywacyjny da się odtworzyć na obcym systemie, to potężny cios w narrację o nierozerwalnym ekosystemie.
Nie zmienia to faktu, że dla przeciętnego użytkownika ten kawałek elektroniki jest w takiej konfiguracji bezużyteczny. Wymóg instalacji modułu Magisk, brak synchronizacji danych treningowych i ryzyko, że kolejna łatka od inżynierów z Cupertino zablokuje całą procedurę, dyskwalifikują to rozwiązanie na co dzień. Jeśli korzystacie z Androida, znacznie lepszym i stabilniejszym wyborem pozostają zegarki z Wear OS lub urządzenia Garmina. Sam projekt będziemy jednak uważnie śledzić na łamach Smart-Watch.pl, bo otwiera drzwi, które Apple próbowało zamknąć na cztery spusty.

