Debiut maratoński na 2:20:46 bez zegarka GPS. Wyczyn Blanki Dörfel

Niemka Blanka Dörfel pokonała maraton we Frankfurcie w 2:20:46, osiągając rekordowy debiut w swoim kraju. Na trasę ruszyła zupełnie bez zegarka, stawiając na własne wyczucie tempa.
Większość biegaczy przed maratońskim debiutem drobiazgowo analizuje wykresy tempa, tętna i stref wysiłku. Niemiecka biegaczka Blanka Dörfel wybrała zupełnie inną drogę. 24-latka wystartowała w niedzielnym maratonie we Frankfurcie bez jakiegokolwiek zegarka sportowego na ręku.
Świetny czas i zero elektroniki na nadgarstku
Efekt tego podejścia to wynik 2:20:46. Taki rezultat czyni Dörfel drugą najszybszą maratonką w historii Niemiec – lepszy wynik ma wyłącznie rekordzistka kraju Irina Mikitenko, która w 2008 roku w Berlinie uzyskała 2:19:19. Blanka ustanowiła jednocześnie rekord najszybszego niemieckiego debiutu w maratonie, poprawiając osiągnięcie Melat Kejety z 2019 roku (2:23:57).
Przed startem zawodniczka zapowiadała wprost, że pobiegnie na wyczucie i zaufa swojemu organizmowi. Choć na trasie korzystała ze wsparcia pacemakerów oraz zegarów organizatora, tempo rozłożyła wzorowo. Punkt 30 km minęła w 1:39:52, a na ostatnich kilometrach systematycznie odrabiała straty do liderki. Na 40 km traciła do prowadzącej Etiopki Hawi Feysy Yimer już tylko 52 sekundy. Ostatecznie Yimer wygrała z czasem 2:19:45, a Niemka finiszowała na drugim miejscu.
W rywalizacji mężczyzn triumfował Etiopczyk Jirata Dinki z rezultatem 2:05:26. Drugie miejsce zajął reprezentant Niemiec Amanal Petros (2:05:46), a podium uzupełnił Kenijczyk Benard Biwott (2:06:23).
Pulsometr i alerty tempa to nie wszystko
W świecie biegów ulicznych regularnie obserwujemy ciekawe wybory sprzętowe. Niedawno Lemi Berhanu wygrał maraton w Amsterdamie z kilkuletnim modelem Garmin Forerunner 255, udowadniając, że do triumfu nie potrzeba flagowca za kilka tysięcy złotych. Dörfel poszła krok dalej i całkowicie zrezygnowała z elektroniki użytkowej.
Zaawansowane zegarki sportowe z GPS, pomiarem dynamiki biegu czy powiadomieniami o przekroczeniu strefy tętna to ogromne ułatwienie – zwłaszcza dla amatorów, którzy łatwo popełniają błąd zbyt szybkiego otwarcia. Występ we Frankfurcie stanowi jednak cenny dowód na to, że parametry na ekranie zegarka są tylko narzędziem pomocniczym.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem wyczyn Blanki Dörfel to świetny kubeł zimnej wody na naszą narastającą obsesję metryk. Jako pasjonat technologii ubieralnej na co dzień sprawdzam gotowość treningową, pułap tlenowy, HRV i tempo progowe, ale często zapominamy, że algorytmy to tylko szacunki. Zegarek ma wspierać trening, a nie odbierać zdolność wsłuchiwania się we własne ciało. Dörfel pokazała klasyczną szkołę biegania w najlepszym możliwym wydaniu.

