Bluetooth 7.0 HDT 4x szybszy. Dlaczego nie na Twoim zegarku?

Bluetooth 7.0 z technologią HDT obiecuje nawet 4-krotny wzrost transferu danych. Mapy i muzyka zgrają się w sekundy, ale obecne zegarki obejdą się smakiem.
Wrzucanie nowej mapy offline do zegarka sportowego potrafi wystawić cierpliwość na ciężką próbę. Każdy, kto próbował przed wyjściem w góry zsynchronizować rejon Alp w Garminie czy Suunto przez połączenie bezprzewodowe, wie o czym mowa. Nadchodzi jednak rozwiązanie tego wąskiego gardła: Bluetooth 7.0 z technologią HDT (High Data Throughput).
Transfer szybszy o 400 procent
Nowa specyfikacja wprowadza tryb HDT, który pozwala na nawet czterokrotne zwiększenie przepustowości przesyłu danych względem obecnego standardu Bluetooth Low Energy. W praktyce oznacza to gigantyczny skok wydajnościowy dla urządzeń ubieralnych.
Przesyłanie dużych plików treningowych FIT, szczegółowych map topograficznych czy bezstratnych plików audio z telefonu na nadgarstek skróci się z kilkunastu minut do kilkudziesięciu sekund. Koniec z nerwowym podpinaniem kabla USB do komputera tylko po to, by szybciej dograć zaktualizowany ślad trasy.
Dlaczego obecny sprzęt nie dostanie aktualizacji?
Entuzjazm studzi jedna kluczowa kwestia techniczna: Bluetooth 7.0 HDT to nie jest drobna poprawka w oprogramowaniu układowym, którą producenci wdrożą w nocnej aktualizacji firmware'u. Standard wymaga fizycznie nowych układów radiowych (chipsetów RF) o zmienionej modulacji i architekturze pasma.
Oznacza to, że żaden smartwatch, smartband ani telefon dostępny dziś w sklepach nie obsłuży szybszego protokołu. Nowa łączność zadziała wyłącznie wtedy, gdy odpowiedni modem znajdzie się zarówno w zegarku, jak i w sparowanym smartfonie.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem Bluetooth 7.0 HDT to jedna z najbardziej wyczekiwanych zmian w architekturze zegarków sportowych od lat. Podczas gdy producenci prześcigają się w rozdzielczościach ekranów AMOLED i kolejnych algorytmach AI, transfer danych wciąż tkwił technologicznie w minionej dekadzie. Wielu użytkowników rezygnuje z wgrywania muzyki offline do zegarka wyłącznie dlatego, że proces synchronizacji przez Bluetooth LE trwa wieczność.
Wymiana hardware'u oznacza jednak, że pełne korzyści odczujemy najwcześniej za dwa lata. Zanim producenci smartfonów wdrożą nowe chipy, a potem Garmin, Apple czy Samsung załadują je do zegarków kolejnych generacji, minie sporo czasu. Kiedy to jednak nastąpi, wgrywanie map wreszcie przestanie przypominać czasy modemów telefonicznych.

