Znikające treningi w Garmin CIRQA. Producent bada błąd przycisku zakończenia aktywności

Użytkownicy Garmin CIRQA mierzą się z poważnym błędem: naciśnięcie przycisku zakończenia treningu powoduje utratę zarejestrowanych danych. Garmin prowadzi już dochodzenie w tej sprawie.
Dla każdego sportowca – zarówno amatora, jak i profesjonalisty – nie ma nic bardziej frustrującego niż wylany pot, który w ułamku sekundy znika z cyfrowego dziennika aktywności. Właśnie z takim koszmarem mierzą się w ostatnich dniach posiadacze urządzeń z ekosystemu Garmin CIRQA. Okazuje się, że z pozoru niewinna czynność, jaką jest sfinalizowanie sesji treningowej, może skutkować bezpowrotną utratą wszystkich zebranych parametrów.
Przycisk „End”, którego lepiej nie dotykać
Sprawa wyszła na jaw po serii niepokojących zgłoszeń na forach społecznościowych oraz oficjalnej platformie wsparcia technicznego producenta. Użytkownicy raportują, że po wykonaniu pełnego planu treningowego i standardowym naciśnięciu przycisku End (Zakończ), cała sesja dosłownie wyparowuje. Zamiast zapisu danych, analizy tętna czy wyliczenia obciążenia treningowego, zegarek lub powiązana aplikacja zachowuje się tak, jakby aktywność w ogóle się nie odbyła.
Co gorsza, znikające pliki nie trafiają do pamięci podręcznej ani do folderu z niesynchronizowanymi plikami .FIT, co uniemożliwia ich manualne odzyskanie czy wgranie do serwisu Garmin Connect. Problem dotyka zróżnicowanych typów aktywności, sprawiając, że użytkownicy tracą kluczowe dane z przygotowań startowych.
Garmin reaguje i szuka źródła usterki
Amerykański gigant rynku wearables został powiadomiony o powadze sytuacji i oficjalnie potwierdził, że prowadzi intensywne śledztwo mające na celu namierzenie źródła usterki. Inżynierowie oprogramowania analizują logi systemowe, aby ustalić, czy awaria wynika z błędu w najnowszej wersji oprogramowania układowego (firmware), czy też problem leży po stronie synchronizacji w chmurze.
Do czasu wydania oficjalnej łatki i aktualizacji oprogramowania, użytkownikom zaleca się ostrożność:
- Wstrzymanie sesji zamiast natychmiastowego kończenia: Jeśli to możliwe, warto korzystać z opcji pauzy i sprawdzić alternatywne ścieżki zapisu w menu.
- Monitorowanie komunikatów wsparcia technicznego: Garmin ma opublikować dedykowany biuletyn techniczny, gdy tylko poprawka przejdzie fazę testów beta.
- Unikanie kluczowych testów wydolnościowych: Do momentu rozwiązania problemu lepiej nie polegać wyłącznie na pojedynczym zapisie podczas kluczowych sprawdzianów formy.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Utrata danych treningowych to jeden z najpoważniejszych grzechów, jakich może dopuścić się oprogramowanie zegarka sportowego. Garmin przez lata budował swoją renomę na niezawodności i bezkompromisowej precyzji analitycznej, dlatego wpadka na poziomie podstawowej funkcji – zapisu ukończonego treningu – kładzie się cieniem na wizerunku marki.
Dla polskich użytkowników, którzy często płacą za sprzęt tej klasy niemałe kwoty, stabilność działania powinna być absolutnym standardem. Choć Garmin zazwyczaj reaguje na tego typu awarie błyskawicznym wydaniem poprawek typu hotfix, niesmak po utraconych rekordach życiowych i kilometrach pozostaje. Pozostaje mieć nadzieję, że stosowna aktualizacja pojawi się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, definitywnie usuwając widmo znikających danych.

