Garmin Fenix 6 ożywa! Nowa aktualizacja po 18 miesiącach

Niespodzianka od Garmina! Kultowy Fenix 6 oraz seria Tactix Delta otrzymały nową wersję beta po 18 miesiącach przerwy. Zobaczcie, co naprawia wersja 29.02 i które zegarki obejmuje.
W świecie elektroniki ubieralnej sprzęt debiutujący dobrych parę lat temu zwykle ląduje w szufladzie technologicznego zapomnienia. Amerykanie udowadniają jednak, że potrafią dbać o swój żelazny ekosystem. Kultowy Garmin Fenix 6 właśnie otrzymał nową aktualizację oprogramowania po aż 18 miesiącach całkowitej ciszy!
Dla wielu użytkowników ten kawałek elektroniki to wciąż absolutny wół roboczy. Zegarek zadebiutował pod koniec 2019 roku, a mimo to inżynierowie Garmina postanowili pochylić się nad błędem, który od miesięcy irytował biegaczy na całym świecie.
Aktualizacja beta 29.02 – koniec szalonych prognoz Race Predictor
Nowy firmware oznaczony numerem 29.02 trafił właśnie do publicznego programu beta testów Garmina. Ostatnia łatka (wersja 28.02) ujrzała światło dzienne jeszcze w marcu 2025 roku, więc powrót do tego kodu to spore zaskoczenie.
Co dokładnie znalazło się na liście zmian? Oficjalny changelog zawiera wprawdzie tylko jedną pozycję, ale za to kluczową dla osób trenujących pod zawody:
- Naprawa funkcji Race Predictor – wyeliminowano uciążliwy błąd, który po pojedynczym treningu potrafił drastycznie i całkowicie nierealistycznie obciąć przewidywane czasy na mecie.
Problem ciągnął się od lata, kiedy użytkownicy zaczęli masowo zgłaszać kuriozalne zachowanie algorytmów. U niektórych biegaczy szacowany czas na 5 kilometrów potrafił z dnia na dzień skoczyć z 27 minut na 18 minut, mimo braku jakiejkolwiek zmiany w pułapie tlenowym (VO2 max). Choć Race Predictor to tylko matematyczny szacunek na bazie danych treningowych, nagłe urwanie kilku minut z „piątki” było ewidentnym błędem oprogramowania.
Które zegarki otrzymają nowe oprogramowanie?
Aktualizacja beta 29.02 nie ogranicza się wyłącznie do bazowego Fenixa. Poprawkę przygotowano dla całej rodziny urządzeń opartej na tej samej platformie:
- Garmin Fenix 6 (w tym wersje 6S, 6X, Pro, Sapphire oraz Solar)
- Garmin Enduro (pierwsza generacja z genialną baterią)
- Garmin Tactix Delta
- Garmin Quatix 6
- Garmin MARQ (wszystkie luksusowe warianty pierwszej generacji)
Dlaczego Fenix 6 wciąż ma rzeszę wiernych fanów?
Na rynku mamy już przecież zaawansowane modele z ekranami AMOLED, mikrofonami i latarkami, a mimo to Fenix 6 nie chce odejść do lamusa. I wcale nas to nie dziwi.
Jeśli posiadacie ten zegarek, doskonale wiecie, jak świetnie leży na ręku i jak genialny w ostrym słońcu jest transreflektywny ekran MIP. Na pokładzie wciąż macie topograficzne mapy offline, płatności zbliżeniowe Garmin Pay, świetną baterię liczoną w tygodniach oraz zaawansowaną analitykę treningową ze statystykami regeneracji. Wielu biegaczom i miłośnikom górskich szlaków niczego więcej do szczęścia nie potrzeba.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Szczerze mówiąc, taki ruch ze strony Garmina zasługuje na potężne brawa. W czasach, gdy niektórzy konkurenci uśmiercają wsparcie dla swoich smartwatchy po dwóch latach, wypuszczenie poprawki dla zegarka mającego ponad siedem lat na karku to wzór do naśladowania.
Moim zdaniem to najlepszy dowód na to, dlaczego warto inwestować w sprzęt tej marki. Jeśli macie na nadgarstku Fenixa 6, nie musicie nerwowo spoglądać w stronę najnowszych generacji i szykować portfela na spore wydatki – Wasz zegarek wciąż żyje, ma się świetnie i bez problemu posłuży jeszcze przez wiele sezonów startowych.

