Garmin Marathon Series zmierza do Europy. Nowy znak towarowy

Garmin zgłosił w Europie znak towarowy Marathon Series. Amerykański producent szykuje własne zawody biegowe na Starym Kontynencie z pełnym zapleczem.
Jeśli biegacie z zegarkiem Garmina na nadgarstku, szykujcie buty startowe. Amerykański producent zarejestrował w europejskim urzędzie patentowym znak towarowy Garmin Marathon Series. Nie chodzi tu jednak o żaden nowy kawałek elektroniki, lecz o potężną ofensywę imprez masowych na Starym Kontynencie.
Zgłoszenie o numerze 019424042 wpłynęło od spółki Garmin Switzerland GmbH. Obejmuje ono znacznie więcej niż tylko chwytliwą nazwę – to plan na zbudowanie całego ekosystemu zawodów sportowych.
Nie tylko zegarek na ręku – Garmin wchodzi w pomiar czasu i organizację
W zgłoszeniu patentowym znalazły się dwie klasy klasyfikacji nicejskiej, które doskonale zdradzają plany Amerykanów:
- Klasa 41: Obejmuje organizację maratonów i biegów, usługi trenerskie oraz szkoleniowe, a także kolarstwo, trening siłowy i triathlon.
- Klasa 42: Dotyczy dedykowanego oprogramowania do precyzyjnego pomiaru czasu, identyfikacji zawodników oraz systemów komunikacji podczas imprez sportowych.
Warto zauważyć, że w dokumentach brakuje Klasy 9, która odpowiada za urządzenia ubieralne i zegarki sportowe. Fani serii Forerunner czy Fenix nie mają więc co wypatrywać limitowanej edycji sprzętu – Garmin buduje pełną infrastrukturę do zarządzania biegami masowymi od A do Z.
Garmin Run Series – amerykański i azjatycki hit wreszcie w Europie?
Sama koncepcja nie jest całkowitą nowością. Garmin uruchomił cykl Marathon Series w Stanach Zjednoczonych w 2025 roku, debiutując w Toledo i Tucson, a później dodając Durham. Co istotne – to nie są imprezy, gdzie logo firmy pojawia się wyłącznie na banerach sponsorów. Garmin jest ich wyłącznym właścicielem i producentem.
Aktualnie cykl Garmin Run Series zrzesza trzynaście miast w Azji oraz USA. Biegacze, którzy w latach 2022–2027 zaliczą przynajmniej dziesięć z nich, otrzymują nawet specjalny, pozłacany medal. Problem w tym, że na tej biegowej mapie do tej pory brakowało jakiejkolwiek lokalizacji w Europie. Rejestracja znaku w unijnym urzędzie wskazuje na to, że ten stan rzeczy wkrótce się zmieni.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem ruch Garmina to absolutny majstersztyk biznesowy i logiczne domknięcie pętli. Pomyślcie o tym: kupujecie Forerunnera, trenujecie według planów Garmin Coach w aplikacji Garmin Connect, a w weekend startujecie w Garmin Marathon Series, gdzie chip w Waszym numerze startowym rozmawia z bramkami pomiarowymi i oprogramowaniem… Garmina.
Trudno o bardziej lojalną społeczność niż biegacze skupieni wokół tej marki. Jeśli amerykański gigant zorganizuje w Europie – a może nawet w Polsce – profesjonalny maraton lub półmaraton z dopracowaną technologią pomiaru, pakiety startowe rozejdą się w kilka minut. Zamiast płacić zewnętrznym organizatorom za promocję, Garmin sam staje się gospodarzem i zarabia na każdym etapie biegowej pasji swoich użytkowników.

