Google patentuje pomiar ciśnienia w smartwatchu. Wystarczy palec

Google znalazło sprytny sposób na pomiar ciśnienia krwi w zegarku. Zamiast uciskowego mankietu wystarczy przyłożyć palec do obudowy. Czy Pixel Watch wreszcie zyska przełomową funkcję?
Bezinwazyjny i precyzyjny pomiar ciśnienia tętniczego z nadgarstka to od lat święty Graal dla producentów wearables. Wygląda na to, że inżynierowie z Mountain View wreszcie wpadli na pomysł, jak rozwiązać ten problem bez wciskania na siłę topornego mankietu do paska zegarka.
Świeżo opublikowany wniosek patentowy Google zdradza technologię, która może całkowicie zmienić reguły gry w segmencie zegarków zdrowotnych. Rozwiązanie opiera się na miniaturowym sensorze IPG (pletyzmografii impedancyjnej), który bada przepływ krwi bezpośrednio przez opuszkę Waszego palca.
Sensor IPG na krawędzi obudowy – jak działa patent Google?
Zamiast polegać wyłącznie na tradycyjnych diodach optycznych umieszczonych na spodzie koperty, Google proponuje przeniesienie kluczowego punktu pomiarowego na zewnętrzną część obudowy zegarka. Wystarczy przyłożyć palec wskazujący do ramki, aby zamknąć obwód pomiarowy.
Zasada działania opiera się na bardzo sprytnym mechanizmie bioimpedancji elektrycznej:
- Układ miniaturowych elektrod: dwie z nich wysyłają nieszkodliwy, ledwo wyczuwalny impuls elektryczny przez tkanki palca, a dwie kolejne rejestrują odpowiedź zwrotną organizmu.
- Monitorowanie impedancji: krew pulsująca w naczyniach krwionośnych zmienia opór elektryczny tkanek w czasie rzeczywistym.
- Krzywa tętna i algorytmy: system generuje precyzyjny wykres fali tętna, z którego oprogramowanie wylicza rzeczywistą wartość ciśnienia skurczowego i rozkurczowego.
Co ciekawe, schematy patentowe pokazują, że ten sam miniaturowy moduł mógłby trafić nie tylko do zegarków, ale również do inteligentnych pierścieni, słuchawek TWS czy smartfonów.
To nie jedyny pomysł – na stole leży też pompowany pierścień
Amerykański gigant wyraźnie bada temat z wielu stron, bo niemal w tym samym czasie światło dzienne ujrzał drugi, znacznie bardziej mechaniczny projekt. Mowa o miniaturowym rękawie na palec, wyposażonym w miniaturową, napełnianą powietrzem poduszkę uciskową, czujniki barometryczne oraz sensory optyczne.
Taki miniaturowy mankiet zaciskałby się wokół tętnicy palcowej, mapując rozkład ciśnienia podczas pompowania. Choć dokładność takiego rozwiązania mogłaby dorównywać tradycyjnym ciśnieniomierzom naramiennym, trudno wyobrazić sobie noszenie tak pękatej konstrukcji na co dzień w formie dyskretnego smart ringa.
Kiedy nowa technologia trafi do serii Pixel Watch?
Pamiętajcie, że obecność patentu nie oznacza jeszcze premiery gotowego urządzenia za rogiem. Google systematycznie bada jednak grunt pod funkcje kardiologiczne – pod koniec 2025 roku firma prowadziła szeroko zakrojone badania Fitbit Hypertension Lab z udziałem użytkowników Pixel Watch 3, a w ekosystemie Health Guardian wdrażana jest funkcja szacowania trendów ciśnienia.
Przejście od analizy trendów do twardych danych liczbowych wymaga jednak certyfikacji medycznej, a tutaj sensor dotykowy IPG może okazać się dla Google najszybszą i najbardziej elegancką drogą.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem podejście Google z czujnikiem dotykowym na ramce to absolutny strzał w dziesiątkę i jedyna sensowna droga dla klasycznych smartwatchy. Rozwiązanie koreańskiego giganta w Galaxy Watch wymaga uciążliwej kalibracji klasycznym mankietem co cztery tygodnie, z kolei Huawei w modelu Watch D musiał upchnąć w pasku prawdziwą pompkę, co z góry skazało ten świetny sprzęt na niszowość ze względu na gabaryty.
Jeśli inżynierom Google uda się okiełznać algorytmy IPG i wyeliminować choroby wieku dziecięcego, przyszły Pixel Watch może zaoferować funkcję, na którą użytkownicy czekają od lat: szybki, powtarzalny pomiar ciśnienia na żądanie, bez konieczności trzymania w szufladzie tradycyjnego aparatu naramiennego. Oby tylko ten projekt nie utknął w szufladzie z napisem „ciekawe patenty”.

