Muse obudzi Cię w fazie REM. Nowa funkcja pomoże zapamiętać niezwykłe sny

Opaska EEG marki Muse zyskuje nietypową funkcję. Inteligentny budzik wybudzi Cię w trakcie fazy REM, abyś nie zapomniał swoich snów. Jak działa to rozwiązanie?
Zapewne każdy z nas doświadczył sytuacji, w której wybudza się z niezwykle barwnego, wręcz filmowego snu z absolutnym przekonaniem, że zapamięta go na zawsze. Niestety, już po kilkunastu minutach – przy porannej kawie czy w drodze do łazienki – szczegóły zacierają się, pozostawiając jedynie mgliste wspomnienie. Firma Muse, znana z zaawansowanych opasek na głowę monitorujących fale mózgowe (EEG), postanowiła rozwiązać ten problem za pomocą nowej funkcji inteligentnego budzenia.
EEG na straży fazy REM: jak to działa?
Większość tradycyjnych smartwatchy i smartbandów monitoruje sen na podstawie czujników tętna (PPG) oraz akcelerometrów. Choć algorytmy szacują fazy snu z przyzwoitą dokładnością, daleko im do precyzji medycznych badań polisomnograficznych. Urządzenia Muse (w tym popularny model Muse S) posiadają jednak ogromną przewagę: czujniki elektroencefalograficzne (EEG), które odczytują rzeczywistą aktywność elektryczną kory mózgowej w czasie rzeczywistym.
Faza REM (Rapid Eye Movement) charakteryzuje się wysoką aktywnością mózgu, bardzo zbliżoną do stanu czuwania, połączoną z paraliżem mięśniowym. To właśnie w tym stadium doświadczamy najbardziej intensywnych i złożonych snów. Nowy algorytm Muse potrafi wykryć moment trwania fazy REM i delikatnie wybudzić użytkownika dokładnie wtedy, gdy jego mózg tworzy marzenia senne. Dzięki temu poziom ich retencji zaraz po przebudzeniu jest nieporównywalnie wyższy.
Dlaczego zapominamy sny?
Z biologicznego punktu widzenia zapominanie snów jest procesem w pełni naturalnym. Podczas snu neuroprzekaźniki odpowiedzialne za konsolidację pamięci krótkotrwałej w długotrwałą – takie jak noradrenalina – pracują na minimalnych obrotach. Jeśli wybudzimy się w fazie głębokiej (NREM) lub po naturalnym zakończeniu cyklu REM, minione obrazy znikają bezpowrotnie. Natychmiastowe przerwanie fazy REM daje unikalne okno czasowe na zanotowanie lub nagranie szczegółów nocnych projekcji.
- Większa szansa na świadome śnienie (lucid dreaming): regularny trening zapamiętywania snów to kluczowy krok w nauce kontrolowania marzeń sennych.
- Dokładny dziennik snów: idealne narzędzie dla osób pracujących nad kreatywnością, artystów czy pasjonatów psychologii.
- Precyzja laboratoryjna: sensory EEG eliminują błędy pomiarowe typowe dla nadgarstkowych trackerów.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Ruch producenta Muse to fascynujący przykład ewolucji urządzeń ubieralnych w kierunku zaawansowanego biohackingu. Podczas gdy giganci tacy jak Apple, Garmin czy Samsung skupiają się na tym, by budzić nas w fazie płytkiego snu (co minimalizuje poranną ospałość), Muse proponuje coś zgoła odmiennego: świadome przerywanie marzeń sennych w imię ich eksploracji.
Z perspektywy entuzjastów technologii i osób zafascynowanych mechanizmami ludzkiego umysłu jest to funkcja niezwykle ekscytująca. Należy jednak pamiętać o drugiej stronie medalu. Wybudzenie w środku fazy REM może wiązać się z chwilową bezwładnością senną (poczuciem dezorientacji i zmęczenia), dlatego z pewnością nie jest to rozwiązanie, z którego polscy użytkownicy powinni korzystać w dni wymagające stuprocentowej energii od wczesnego ranka. Niemniej, to kolejny dowód na to, że technologia EEG w formacie konsumenckim wychodzi daleko poza prostą medytację i wkracza w sferę interakcji z naszą podświadomością.

