Nowe patenty: Whoop bada mięśnie, a Google ciśnienie

Bazy patentowe zdradzają plany gigantów wearables. Na horyzoncie sensor tlenu w mięśniach od Whoop, rewolucyjna bateria w Oura Ring i bezmankietowe ciśnienie krwi od Google.
Zaglądanie do urzędów patentowych to dla każdego fana technologii ubieralnej jak przeglądanie menu w dobrej restauracji przed oficjalnym otwarciem. Z najnowszych zgłoszeń wynika, że czołowi gracze szykują potężne uderzenie w segment zdrowotny i sportowy.
Najwięcej dzieje się wokół marki Whoop, ale swoje trzy grosze dorzucają też Oura oraz ekipa z Mountain View. Jeśli myśleliście, że w temacie czujników wymyślono już wszystko, szykujcie się na spore zaskoczenie.
Whoop idzie w medycynę i analizę mięśni
Amerykanie zarejestrowali cztery nowe znaki towarowe. Najciekawiej brzmi WHOOP CONNECTED CARE, zgłoszony w klasie usług medycznych, co jasno pokazuje, w jakim kierunku zmierza platforma. Z kolei nazwy WHOOP ONE, WHOOP PEAK i WHOOP LIFE sugerują gruntowne przemodelowanie dotychczasowego, dość sztywnego modelu subskrypcyjnego na różne poziomy abonamentu.
To jednak nie koniec rewelacji z obozu Willa Ahmeda. Zgłoszony patent opisuje zaawansowany sensor natlenienia mięśni (SmO2), znany do tej pory z laboratoryjnych i specjalistycznych czujników dla sportowców wyczynowych. Jeśli Whoop zamknie taką technologię w małej opasce, biegacze i kolarze dostaną potężne narzędzie do monitorowania progów wysiłkowych w czasie rzeczywistym.
Wymienna bateria w smart ringach i ciśnieniomierz od Google
Równie fascynująco wyglądają zgłoszenia od konkurencji, które uderzają w największe bolączki współczesnych gadżetów:
- Oura z wymienną baterią: fiński producent opatentował pierścień, w którym ogniwo zasilające nie jest zalane żywicą na stałe. Jeśli ten pomysł trafi na rynek, rozwiąże największą wadę inteligentnych pierścieni, czyli powolną śmierć akumulatora po dwóch latach noszenia.
- Bezmankietowy pomiar ciśnienia Google: inżynierowie z Mountain View rozwijają metodę monitorowania ciśnienia tętniczego bez konieczności regularnej kalibracji tradycyjnym mankietem, co mogłoby trafić do przyszłych zegarków z linii Pixel Watch.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem najciekawiej zapowiada się pomysł Oura Ring. Inteligentne pierścienie to dziś w zasadzie elektrośmieci po 24-36 miesiącach, gdy miniaturowe ogniwo traci pojemność – możliwość wymiany baterii byłaby prawdziwym przełomem i ukłonem w stronę portfeli użytkowników. Z kolei Whoop wreszcie zaczyna oferować coś więcej niż tylko estymacje oparte na tętnie i temperaturze. Pomiar utlenowania mięśni bezpośrednio na treningu w połączeniu z nowymi planami abonamentowymi może sprawić, że ten kawałek elektroniki przestanie być jedynie drogą zabawką dla zamożnych entuzjastów crossfitu, a stanie się bezwzględnym narzędziem diagnostycznym.

