Oura patentuje pierścień zasilany ciepłem ciała i Sleep Age

Oura złożyła w Europie patent na smart ring ładowany ciepłem ludzkiego ciała. W USA firma rejestruje wskaźnik Sleep Age oraz uniwersalną ładowarkę.
Zasilanie miniaturowych urządzeń ubieralnych to największe wyzwanie konstruktorów, ale Oura ma na to technologiczny pomysł. Z najnowszych dokumentów patentowych wynika, że fiński producent pracuje nad inteligentnym pierścieniem wykorzystującym generator termoelektryczny, który czerpie energię wprost z różnicy temperatur między skórą a otoczeniem.
Ładowanie ciepłem ciała i uniwersalna baza
Europejski wniosek patentowy Oury opisuje miniaturowe moduły termoelektryczne wbudowane w wewnętrzną powłokę pierścienia. Choć zjawisko Seebecka w tak małej skali generuje ułamki miliwatów, w połączeniu z ultraoszczędnymi procesorami może diametralnie wydłużyć czas pracy na jednym ładowaniu lub wręcz wyeliminować konieczność odkładania sprzętu do etui.
Równolegle w Stanach Zjednoczonych Oura uzyskała prawa do projektu uniwersalnej stacji ładującej. Nowa ładowarka ma automatycznie dostosowywać styki i cewki indukcyjne do różnych rozmiarów pierścienia, bez konieczności stosowania dedykowanych podstawek pod konkretny obwód palca.
Metryka Sleep Age, ruchy Samsunga i Google
Po stronie oprogramowania Oura zgłosiła zastrzeżenie znaku towarowego i algorytmu Sleep Age (Wiek Snu). Nowy parametr ma porównywać strukturę faz snu, zmienność rytmu zatokowego (HRV) oraz spoczynkowe tętno użytkownika z bazą referencyjną i szacować biologiczny wiek organizmu na podstawie jakości nocnej regeneracji.
W urzędach patentowych uaktywnili się również rywale:
- Samsung opublikował trzy nowe wnioski obejmujące architekturę czujników w ekosystemie Galaxy Watch oraz Galaxy Ring.
- Amazfit zarejestrował autorskie rozwiązanie optycznego pomiaru tętna (PPG) o zmniejszonym poborze energii przy dynamicznym ruchu.
- Google opatentowało nowy mechanizm zapięcia i konektora paska, który ma zoptymalizować przyleganie sensorów do nadgarstka.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Wykorzystanie ciepła ciała w elektronice noszonej próbowano wdrożyć już dekadę temu (choćby w zapomnianym zegarku Matrix PowerWatch), jednak ówczesne sensory pożerały zbyt dużo prądu, by bilans energetyczny wyszedł na plus. Dzisiejsze układy BLE i czujniki fotopletyzmograficzne potrzebują wielokrotnie mniej zasilania.
Jeśli Oura zdoła skomercjalizować generator termoelektryczny, zyska potężną przewagę nad goniącym ją Samsungiem. Z kolei metryka Sleep Age to logiczne rozwinięcie obecnych wskaźników regeneracji – prosta, czytelna liczba działa na wyobraźnię użytkownika znacznie lepiej niż skomplikowane wykresy faz REM czy NREM.

