Pixel Watch 5 i trening siłowy. Wiemy, jak działa nowa funkcja

Pixel Watch 5 trafił na rynek bez zapowiadanego zaawansowanego treningu siłowego. Wiemy już dokładnie, jak zadziała wirtualny trener Health Coach i prowadzenie serii prosto z nadgarstka.
Pixel Watch 5 zadebiutował około siedem tygodni temu, a jedna z jego najbardziej wyczekiwanych funkcji sportowych nadal nosi status „już wkrótce”. Google zaprezentowało zaawansowany tryb treningu siłowego podczas sierpniowej premiery zegarka, jednak do dziś nie wdrożyło go do oprogramowania. Oficjalne materiały demonstracyjne zdradzają jednak wreszcie pełen obraz tego rozwiązania.
Nie mamy tu do czynienia ze zwykłym stoperem z pomiarem pulsu, do jakich przyzwyczaiła nas większość smartwatchy. Google szykuje kompletny system ćwiczeń oporowych, który łączy asystenta Health Coach w telefonie z interfejsem zegarka.
Health Coach układa plan ćwiczeń na telefonie
Punktem wyjścia jest moduł Google Health Coach w aplikacji na smartfonie. Zamiast mozolnego, ręcznego wklepywania każdego ćwiczenia, możecie poprosić asystenta o wygenerowanie konkretnej sesji – na przykład 30-minutowego zestawu na hantle w hotelowej siłowni.
System bierze pod uwagę ograniczenia fizyczne użytkownika. W oficjalnej demonstracji asystent uwzględnił dawną kontuzję barku i dobrał ćwiczenia tak, by nie obciążać uszkodzonego stawu. Jeśli wolicie pełną kontrolę, dostępny jest także klasyczny kreator manualny:
- Dobór ćwiczeń: swobodny wybór ruchów z bazy danych,
- Konfiguracja obciążeń: precyzyjne ustawienie liczby serii, powtórzeń oraz ciężaru,
- Czas przerw: zintegrowane liczniki odpoczynku między seriami.
Po zatwierdzeniu planu w telefonie wystarczy jedno dotknięcie ekranu, aby rozpocząć trening na Pixel Watch 5. Od tego momentu smartfon może spokojnie leżeć w kieszeni lub w torbie treningowej.
Zegarek w roli wirtualnego trenera na nadgarstku
Podczas ćwiczeń Pixel Watch 5 wyświetla aktualne zadanie, zalecane obciążenie, docelową liczbę powtórzeń oraz stały podgląd tętna. Interfejs pokazuje instrukcje dotyczące poprawnej techniki wykonywania ruchu.
Co ważne na zatłoczonej siłowni, zegarek pozwala na bieżąco reagować na zajęty sprzęt. Jeśli maszyna, którą mieliście w planie, jest aktualnie używana, z poziomu nadgarstka możecie zmienić kolejność ćwiczeń lub natychmiast skorygować liczbę powtórzeń bez sięgania po telefon.
Kiedy aktualizacja trafi na Pixel Watch 5?
Zegarek jest w sprzedaży od sierpnia, a funkcja zaawansowanego treningu siłowego wciąż nie ma sztywnej daty premiery. Google informuje na swoich stronach regionalnych, że nowość zadebiutuje jeszcze w 2026 roku. Kiedy wreszcie trafi do aktualizacji, posiadacze zegarka dostaną narzędzie znacznie bliższe dedykowanym aplikacjom na siłownię niż prostym profilom sportowym.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Szczerze mówiąc, producenci elektroniki ubieralnej od lat traktują trening siłowy po macoszemu. Włączacie profil „Siłownia”, zegarek mierzy tętno przez 45 minut, szacuje spalone kalorie i na tym zabawa się kończy. Jeśli zapowiedzi Google przełożą się na praktykę bez irytujących błędów wieku dziecięcego, Pixel Watch 5 może wreszcie zaoferować funkcję, która realnie pomaga pod sztangą, a możliwość przestawiania kolejności ćwiczeń prosto z nadgarstka to ukłon w stronę każdego, kto ćwiczy w zatłoczonych klubach fitness.

