Przychody Apple z wearables spadły o 8%. Co z Apple Watchem?

Dział wearables Apple odnotował 8-procentowy spadek przychodów w kwartale wrześniowym. Czy to oznacza kryzys Apple Watcha? Dane pokazują inną perspektywę.
Najnowsze wyniki finansowe Apple przyniosły ciekawy obraz sytuacji w segmencie elektroniki noszonej i akcesoriów. Przychody całej kategorii Wearables, Home and Accessories spadły o 8% rok do roku. Taki wynik mógłby sugerować, że popyt na Apple Watche drastycznie osłabł, jednak dokładniejsze spojrzenie na liczby ujawnia zupełnie inny scenariusz.
Trudna baza porównawcza i stabilny zegarek
Spadek nie wynika z nagłego odwrotu użytkowników od inteligentnych zegarków z Cupertino. Kluczowym czynnikiem okazała się bardzo wysoka baza porównawcza z analogicznego okresu zeszłego roku, kiedy w sklepach zadebiutowały popularne modele słuchawek AirPods Pro oraz bardziej przystępne cenowo warianty zegarków.
Co ciekawe, dane dotyczące dostaw z pierwszej połowy roku wskazywały na wzrosty, a sam Apple Watch w kwartale zakończonym we wrześniu zachował imponującą zdolność przyciągania nowej klienteli. Ponad połowa osób kupujących zegarek w tym okresie wybrała go po raz pierwszy w życiu. Baza aktywnych urządzeń nadal dynamicznie rośnie, co dla ekosystemu usług Apple ma fundamentalne znaczenie.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem nagłówki krzyczące o kryzysie wearables w Apple mijają się z prawdą. Segment ten obejmuje nie tylko zegarki, ale też głośniki HomePod, przystawki Apple TV czy słuchawki Beats i AirPods, których cykle wydawnicze są nieregularne. Fakt, że ponad 50% kupujących Apple Watcha to nowi użytkownicy, pokazuje potęgę rekrutacyjną platformy watchOS. Gigant nie musi co roku bić rekordów sprzedaży sprzętu, dopóki stale poszerza grono klientów uwięzionych w swoim złotym ekosystemie.

