Samsung w tyle za Apple? Garmin i Fitbit szykują ruchy

Branżowe doniesienia z rynku wearables: Samsung traci do Apple Watch nawet dwa lata w kwestii kluczowych podzespołów, na horyzoncie pojawia się Fitbit Edge, a Garmin szykuje nowości w pomiarach z nadgarstka.
Rynek urządzeń ubieralnych nie zwalnia tempa, a najnowsze analizy branżowe przynoszą kilka konkretnych wieści z obozów czołowych producentów. Najciekawszy wniosek dotyczy rywalizacji dwóch odwiecznych konkurentów: koreański gigant pod kątem kluczowych podzespołów ma tracić do Apple Watcha od roku do nawet dwóch lat.
Równolegle słychać o ruchach mniejszych graczy oraz gigantów sportowej telemetrii, w tym Fitbita, Polara i Garmina.
Samsung z technologiczną zadyszką względem Apple
Zestawienie rozwoju hardware’u pokazuje, że stajnia z Cupertino wciąż dyktuje tempo miniaturyzacji i optymalizacji bazowych układów scalonych. Według raportu Deep Dive Digest, Samsung pozostaje 1-2 lata w tyle za zegarkami Apple pod względem kluczowych komponentów, takich jak kontrolery zasilania czy jednostki przetwarzania biometrii.
Przekłada się to bezpośrednio na wyzwania z energochłonnością i architekturą wewnętrzną w zegarkach z systemem Wear OS.
Fitbit Edge na horyzoncie i powrót Polara
W zestawieniu przewijają się także inne istotne marki ze świata sportu i fitnessu:
- Fitbit Edge: ujawniono nazwę nowego projektu pod skrzydłami Google, który może reprezentować kolejny etap rozwoju tej linii urządzeń.
- Polar: fiński producent po cichszym okresie ponownie mocniej zaznacza swoją obecność na rynku zaawansowanych zegarków treningowych.
- Garmin: inżynierowie z Olathe skupiają się na nowej generacji nadgarstkowych wskaźników fizjologicznych, rozwijając dokładność własnych algorytmów bez konieczności sięgania po pasy piersiowe.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Informacja o dystansie dzielącym Samsunga od Apple wcale mnie nie dziwi, jeśli spojrzymy na wydajność procesorów czy integrację czujników zdrowotnych. Koreański gigant nadrabia funkcjami oprogramowania, ale to zoptymalizowana krzemowa baza w Apple Watchu pozwala na płynniejszą pracę przy wymagających odczytach.
Cieszy mnie z kolei wzmianka o Garminie i Polarze. Garmin od dawna wyciska maksimum z czujników optycznych, a powrót formy Polara tylko zaostrzy konkurencję wśród sprzętu typowo sportowego, na czym my, użytkownicy, możemy wyłącznie skorzystać.

