Smartwatche podrożeją przez AI? Droga pamięć uderzy w Apple i Garmina

Boom na sztuczną inteligencję drenuje rynek kości DRAM i NAND. Producenci elektroniki ubieralnej ostrzegają: w 2027 roku zegarki mogą podrożeć lub stracić na pamięci.
Sztuczna inteligencja pożera wszystko na swojej drodze, a jej najnowszą ofiarą staje się rynek pamięci operacyjnej i flash. Centra danych potrzebują gigantycznych wolumenów kości RAM, przez co producenci komponentów przestawiają linie produkcyjne na obsługę serwerów AI. Efekt? Tradycyjne kości DRAM i NAND drożeją w oczach, a marki takie jak Garmin czy Apple zaczynają głośno mówić o problemie.
Magazyny pustoszeją, a ceny kontraktowe idą w górę
Podczas niedawnego omówienia wyników finansowych przedstawiciele Garmina przyznali wprost: dotychczas przed wzrostem cen chroniły firmę zapasy magazynowe kupione po starych stawkach. Ten bezpieczny bufor powoli się wyczerpuje, co oznacza, że w kolejnych cyklach produkcyjnych do zegarków trafią droższe podzespoły.
Co ciekawe, na półkach sklepowych w 2026 roku rewolucji jeszcze nie widać. Choć średnia cena premierowa modeli Garmina wzrosła z 673 do około 1000 dolarów, winę ponoszą dwa skrajnie drogie debiuty: MARQ Gen 3 za 2500 dolarów oraz tactix 8 Cerakote Edition wyceniony na 1600 dolarów. Po odliczeniu tych luksusowych rodzynek średnia startowa wynosi około 700 dolarów, co oznacza zaledwie 4-procentowy wzrost rok do roku. Presja jednak narasta.
Problem dostrzega także Cupertino. John Ternus z Apple określił obecną sytuację na rynku pamięci jako bezprecedensową, zapowiadając, że gigant spodziewa się dalszych podwyżek kosztów zakupu kości.
TrendForce bije na alarm: dwucyfrowe wzrosty w Q4
Dane analityków z TrendForce nie pozostawiają złudzeń. Ceny kontraktowe konwencjonalnych kości DRAM wzrosną w IV kwartale 2026 roku o kolejne 10 do 15% kwartał do kwartału. W przypadku pamięci NAND Flash skok ma sięgnąć od 15 do nawet 20%.
Oczywiście pamięć to tylko jeden z elementów składowych zegarka (tzw. Bill of Materials), więc 15% droższy RAM nie podbije ceny detalicznej smartwatcha o 15%. Kiedy jednak zamawia się miliony sztuk procesorów i modułów, marże zaczynają drastycznie topnieć. Agencja IDC wprost wskazuje elektronikę ubieralną jako jeden z segmentów najbardziej narażonych na kryzys dostaw, szczególnie jeśli braki przeciągną się na 2027 rok.
Co to oznacza dla naszych portfeli w 2027 roku?
Producenci mają kilka dróg ucieczki przed spadkiem rentowności i wcale nie muszą od razu podnosić cen bazowych każdego modelu o kilkaset złotych:
- Wyższe ceny w segmencie premium: Najłatwiej podnieść kwoty w topowych zegarkach multisportowych i smartwatchach ze stali czy tytanu, gdzie klienci wykazują większą elastyczność budżetową.
- Zastój w pojemności: Zamiast standardowego podwojenia pamięci na mapy i muzykę (np. skoku z 32 GB do 64 GB), kolejna generacja zegarka może zachować stary metraż gigabajtów.
- Skromniejsze promocje: Oficjalna cena premierowa może pozostać bez zmian, ale sprzęt będzie znacznie rzadziej trafiać na głębokie, 20-procentowe wyprzedaże.
W trudnym położeniu znajdą się inteligentne okulary (smart glasses). Urządzenia te coraz częściej przetwarzają algorytmy lokalnie, nagrywają wideo i potrzebują pokaźnych dysków, czego przykładem jest testowany niedawno model BleeqUp Rover wyposażony w 64 GB wbudowanej pamięci. Z kolei inteligentne pierścienie i opaski bez ekranów potrzebują śladowych ilości pamięci, ale ich niska cena bazowa sprawia, że każda dodatkowa złotówka w kosztach produkcji boli producenta podwójnie.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem w 2027 roku nie zobaczymy nagłego, szokującego skoku cen wszystkich zegarków o 30%, bo rynek konsumencki jest dziś zbyt wrażliwy na drożyznę. Producenci sięgną raczej po sprytniejsze metody: wstrzymają planowane zwiększanie pamięci flash na mapy offline w tańszych seriach i przykręcą kurek z rabatami. Jeśli planujecie zakup solidnego zegarka sportowego z dużą biblioteką map topo i pamięcią na muzykę, polowanie na okazje pod koniec tego roku może okazać się znacznie rozsądniejszym ruchem niż czekanie na kolejne generacje urządzeń.

