Strava Live Segments w Amazfit. Garmin ma powody do wstydu

Amazfit wprowadza obsługę Strava Live Segments do flagowców i taniego modelu Active Max. W tym samym czasie Garmin uparcie blokuje tę funkcję w serii Forerunner 570.
Amazfit po raz kolejny udowadnia, że nie zamierza być tylko tańszą alternatywą dla gigantów rynku sportowego. Marka ogłosiła właśnie wdrożenie jednej z najbardziej pożądanych przez biegaczy i kolarzy funkcji – Strava Live Segments.
Co ciekawe, trafi ona nie tylko do topowych modeli, ale również do zegarków z bardzo przystępnej półki cenowej. W tym samym czasie Garmin wciąż traktuje segmenty na żywo jako luksus zarezerwowany dla droższych serii, zostawiając użytkowników modeli pokroju Forerunner 570 na lodzie.
Segmenty na żywo wkraczają do Amazfit: Harmonogram aktualizacji
Dla każdego, kto regularnie walczy o korony KOM czy rekordy PR na ulubionych trasach, segmenty Strava w czasie rzeczywistym to absolutny game-changer. Dotychczas pełną integrację oferowali głównie liderzy rynku na swoich droższych urządzeniach.
Amazfit podchodzi do tematu bez kompleksów i rozszerza wsparcie według jasnego planu:
- Listopad: aktualizację z obsługą Strava Live Segments w pierwszej kolejności otrzymają flagowe modele z portfolio Amazfit (m.in. seria Cheetah i T-Rex).
- Grudzień: funkcja wyląduje w nadchodzącym, budżetowym zegarku Amazfit Active Max, wycenionym na około 169 dolarów (w przeliczeniu ok. 650-700 PLN).
Garmin tnie funkcje, Amazfit daje więcej za mniej
Najciekawszy w tej układance jest kontrast ze strategią amerykańskiego giganta. Garmin od lat stosuje sztuczną segmentację oferty, wycinając zaawansowane funkcje oprogramowania z tańszych urządzeń, by zmusić ambitniejszych sportowców do zakupu modeli z serii Forerunner 9xx czy Fenix.
Brak Strava Live Segments w zapowiadanym Forerunnerze 570 to jawny prztyczek w nos dla biegaczy, którzy wydają niemałe pieniądze na dedykowany zegarek sportowy. Tymczasem Amazfit wrzuca to samo rozwiązanie do sprzętu kosztującego ułamek tej kwoty, udowadniając, że ograniczenia sprzętowe to w dzisiejszych czasach czysty marketingowy wymysł.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Szczerze mówiąc, uwielbiam patrzeć, jak Amazfit rozpycha się łokciami na rynku. Jeszcze kilka lat temu traktowaliśmy ich urządzenia jako nieco lepsze opaski sportowe w obudowie smartwatcha, borykające się z typowymi chorobami wieku dziecięcego. Dziś ten chiński producent bezczelnie wchodzi na teren Garmina i robi to w świetnym stylu.
Moim zdaniem blokowanie tak podstawowej dla zaangażowanych sportowców funkcji jak Strava Live Segments w Forerunnerze 570 to ze strony Garmina zwykła arogancja. Jeśli szukacie solidnego kawałka elektroniki na treningi i nie chcecie przepłacać tylko za logo na kopercie, Amazfit z obsługą segmentów Stravy wyrasta na zaskakująco mocnego faworyta tego sezonu.

