Suunto Race 3S vs COROS Pace 4 Pro. Co wybrać?

Starcie zegarków dla biegaczy. Z jednej strony tytan i Climb Guidance w Suunto Race 3S, z drugiej niższa cena, głośnik i 21 dni pracy w COROS Pace 4 Pro.
Szykują się ciekawe przetasowania w segmencie sportowych zegarków GPS. Na bezpośrednie zderzenie idą dwie różne filozofie: dopracowane materiały w Suunto Race 3S oraz bezkompromisowa opłacalność w COROS Pace 4 Pro.
COROS Pace 4 Pro stawia na niższą cenę, jasność i głośnik
COROS konsekwentnie trzyma się swojej strategii oferowania maksymalnych możliwości w rozsądnym budżecie. Model Pace 4 Pro kosztuje mniej od fińskiego konkurenta, a w specyfikacji ma kilka konkretnych atutów.
- Wbudowany głośnik: bezpośrednie komunikaty treningowe prosto z nadgarstka.
- Wyraźniejszy ekran: wyższa jasność panelu, ułatwiająca odczyt danych pod ostrym kątem.
- Bateria: do 21 dni standardowego użytkowania między ładowaniami.
Suunto Race 3S kusi tytanem i funkcją Climb Guidance
Finowie celują w odbiorców szukających trwalszej konstrukcji i zaawansowanych narzędzi na trudniejsze trasy. Race 3S broni się wykończeniem oraz ekosystemem rozszerzeń.
- Tytanowa koperta: wysoka odporność na uszkodzenia w terenie.
- Climb Guidance: zaawansowane prowadzenie i analiza profilu przewyższeń na wgranych trasach.
- Dłuższa praca z dwuzakresowym GPS: lepszy czas rejestracji w trybie dual-band przy stale włączonym ekranie (AOD).
- Dedykowany sklep z aplikacjami: możliwość instalowania dodatkowych narzędzi i integracji sportowych.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Wybór sprowadza się do Waszych priorytetów treningowych. Jeśli liczy się każdy zaoszczędzony grosz, a na co dzień chcecie ładować zegarek raz na trzy tygodnie i korzystać z głośnika, COROS Pace 4 Pro wygląda na znakomity wybór. Moim zdaniem Suunto Race 3S przekona do siebie osoby ruszające w góry: tytanowa koperta lepiej zniesie przypadkowe uderzenia o skały, funkcja Climb Guidance ułatwi rozłożenie sił na podejściach, a dłuższa praca dwupasmowego GPS z aktywnym ekranem da spokój na długich zawodach.

