Withings blokuje Apple Health. Nowi użytkownicy zapłacą

Withings zamyka darmowy eksport danych do Apple Health i Google za paywallem. Od 12 października 2026 roku nowi nabywcy wag i zegarków tej marki muszą wykupić Withings+.
Francuski producent sprzętu zdrowotnego Withings podjął decyzję, która mocno uderzy w portfele nowych klientów. Jeśli założyliście konto po 12 października 2026 roku, nie prześlecie swoich pomiarów do Apple Health ani do systemu Google bez aktywnej subskrypcji Withings+.
Kupujecie inteligentną wagę lub zegarek, konfigurujecie sprzęt, a aplikacja wita Was żądaniem comiesięcznego haraczu za podstawową funkcję eksportu własnych wyników. Nie chodzi tu o skomplikowane narzędzia medyczne dla lekarzy, lecz o zwykłe zrzucenie masy ciała czy tętna do ekosystemu giganta z Cupertino.
Nowe zasady od 12 października 2026 roku
Firma po cichu zmodyfikowała regulamin planów API. Wcześniej integracja oparta na darmowym planie programistycznym pozwalała swobodnie wymieniać dane między urządzeniami. Teraz wprowadzono twardą barierę finansową.
- Data graniczna: konta utworzone do 11 października 2026 roku zachowują darmową synchronizację z zewnętrznymi aplikacjami.
- Nowe konta: profile zarejestrowane od 12 października 2026 roku wymagają płatnego planu Withings+ do eksportu danych do Apple Health oraz Google.
- Brak obejścia: producent zablokował możliwość przesyłania pomiarów okrężną drogą przez bezpłatne aplikacje korzystające z darmowego API.
- Koszt abonamentu: w USA wynosi on 9,99 USD miesięcznie lub 99,99 USD przy płatności za rok z góry.
Ograniczenie przetestowali już pierwsi użytkownicy wag z serii Body. Przy próbie włączenia eksportu danych do Apple Health na ekranie telefonu natychmiast pojawia się monit wymuszający zakup subskrypcji.
Koniec uniwersalności sprzętu Withings
Dotychczas urządzenia francuskiej marki cieszyły się ogromnym uznaniem właśnie ze względu na elastyczność. Wielu użytkowników nosiło na nadgarstku Apple Watch, w łazience stawiało zaawansowaną wagę pokroju BodyScan 2, a jako domowe centrum zdrowia traktowało aplikację Zdrowie na iOS. Podobnie wyglądało to w przypadku zegarków hybrydowych ScanWatch 2, które łączyły klasyczny wygląd z pomiarami medycznymi.
Producent broni swojej decyzji, tłumacząc, że opłaty abonamentowe finansują procesy certyfikacji medycznej, badania kliniczne oraz utrzymanie chmurowej infrastruktury. Withings wcześniej schowało już za paywallem funkcję StethO Sense w wielofunkcyjnym termometrze BeamO. Czym innym jest jednak pobieranie opłat za autorskie algorytmy diagnozy, a czym innym żądanie niemal 100 dolarów rocznie za przesłanie wagi ciała do zewnętrznej aplikacji.
Opinia redakcji Smart-Watch.pl
Moim zdaniem to fatalny ruch, który podcina gałąź, na której Withings siedzi od lat. Największą siłą tych urządzeń była ich niezależność platformowa. Sam chętnie polecałem ich wagi posiadaczom zegarków z logo nadgryzionego jabłka, bo konfiguracja była bezproblemowa, a dane lądowały w jednym miejscu bez zbędnego kombinowania.
Zmuszanie klienta do płacenia 10 dolarów miesięcznie za to, by mógł odczytać masę własnego ciała w Apple Health, zakrawa na kpinę. Jeśli kupujecie sprzęt za kilkaset lub kilka tysięcy złotych, Wasze własne dane biometryczne nie powinny być zakładnikiem producenta. Jeżeli planowaliście wejście w ten ekosystem po 12 października, radzę dwa razy przemyśleć zakup, bo do ceny sprzętu musicie doliczyć stały abonament.

